Connect with us

Audi

Styl i zdrowie

Jak znaleźć męża w dwudziestym pierwszym wieku

Dlaczego czytasz ten artykuł? Może jesteś singlem, który chętnie zmieniłby swój status? Może czekasz, aż miłość spadnie na Ciebie jak grom z jasnego nieba? Mam dla Ciebie złą wiadomość. Książę nie nadjedzie na białym rumaku. Kobieta idealna nie wpadnie w Twe ramiona za kolejnym rogiem. Zapomnij o komediach romantycznych i weź się do roboty – jeśli chcesz partnera, to go sobie znajdź!

Sposoby naszych mam (i babć)

Od kilku dni krąży po sieci poradnik dla kobiet z 1958 roku. W ponad stu punktach podpowiada on, jak szybko i skutecznie znaleźć sobie męża. Są wśród nich i zabawne, i rozkoszne, i wyrachowane.

  •         Tak więc miłe panie, ważna informacja: szukając męża musimy być miłe dla brzydkich mężczyzn.
  •         Przyda się również piękna przyjaciółka, może skorzystamy z jej resztek?
  •         Udawajmy ranne, zagubione i zakochane w piłce nożnej.
  •         Polujmy na wdowców na zjazdach dawnych klas.
  •         Jeśli to nie pomoże, zawsze możemy stanąć w kącie i cicho zapłakać. W mężczyźnie natychmiast ma to wzbudzić opiekuńcze uczucia.

Poradnik zupełnie pomija męską perspektywę. Być może znaleźć żonę było wtedy dużo łatwiej? Jeśli tak, to czas przeszły jest tu bardzo na miejscu. Teraz i pani, i pan równie długo i nieskutecznie mogą szukać swojej drugiej połówki. I nieraz szukają.

Współczesne tereny polowania na męża

Mentorki z lat 50-tych uważały, że udawane zainteresowanie męskimi sportami to strzał w dziesiątkę. Miało ono być narzędziem do skutecznego polowania na męża. Inna strategia zalecała udział w wieczorowych kursach o dowolnej tematyce. Im bardziej technicznej, „niekobiecej”, tym lepiej. Tutaj ważna była przewaga pierwiastka męskiego wśród uczestników.

A może by tak połączyć te dwie metody?

Symulowana miłość do piłki nożnej ma krótkie nogi ? Załóżmy, że fan tego sportu stanie się Twoim mężem. Szczęście małżeńskie może tu długo nie potrwać. Szybko będziesz mieć dość meczy wszystkich drużyn świata i okolic, która będą towarzyszyły Waszej codzienności. A Twój mąż może mieć dość Ciebie, która śmiesz na nie narzekać. A nie na to się pisał.

A co tak naprawdę lubisz?

  •         Może myślisz od dawna o kursie tańca? Wielu samotnych mężczyzn szuka partnerek do wspólnej nauki.
  •         A może lubisz biegać, jeździć na rowerze? Znajdź towarzysza do tych działań na portalu lokalnym.
  •         Portale społecznościowe mają nawet grupy, gdzie obcy ludzie umawiają się na wyjazdy wakacyjne. I lokalne, i bardzo egzotyczne.

Połączenie pasji z szukaniem miłości to przyjemne z pożytecznym. A właściwie przyjemne z przyjemnym.

Portale randkowe – do przemyślenia.

Ten wątek to taka Małgosia Rozenek tego artykułu – po prostu musiał się tu pojawić. Bo mamy dziś w ręku narzędzie znacznie potężniejsze niż nasze babcie i matki, czyli portale randkowe. Napisano o tym już więcej niż o royal baby, nie będę więc sprzedawać lodu Eskimosom i zachęcać do korzystania z tego rozwiązania. Jeśli szukasz miłości w dwudziestym pierwszym wieku, na pewno korzystasz lub zamierzasz korzystać ze swatek online.

Niebezpiecznie otrę się o truizmy, jednak zaryzykuję kilkoma radami:

  •         Biorąc na serio misję „znajdź męża” nie licz na to, że spotkasz go na portalu typu Badoo czy Tinder. Nie jest to oczywiście wykluczone,  jednak równie możliwe, jak spotkanie fana dobrej muzyki na koncercie Sławomira. Czyli na granicy błędu statystycznego.

Każdy z serwisów randkowych ma swoją specyfikę i typowego dla siebie użytkownika, razem z pakietem jego celów, oczekiwań i motywacji. Przed rozpoczęciem działań warto odrobić zadanie domowe i poczytać merytoryczne opinie użytkowników portali randkowych, jak np. ranking przygotowany przez https://www.lowli.pl/.

  •         Nie unikaj płatnych serwisów. Często opierają się one na złożonych algorytmach, których celem jest możliwie trafne dobranie partnerów. Dzięki temu ryzyko rozczarowań znacząco spada.
  •         Nie traktuj porażek personalnie. Jednym z minusów randek z Internetu jest syndrom „Janusza na zakupach”. Owszem, całkiem fajny ten towar, ale może tuż za rogiem czeka lepszy, może nawet idealny? Syndrom ten objawia się zerwaniem kontaktu po randce, która dla jednej ze stron wydaje się obiecująca. Niestety, to ryzyko, z którym trzeba się liczyć.

Zamiana ofiary w łowcę

Stań w kącie a znajdą Cię – tak mawiały nasze babcie. Dziś strategia ta raczej nie jest zalecana. Wiąże się z realnym ryzykiem staropanieństwa, co nie jest przyjemną perspektywą. Nawet jeśli użyjemy bardziej współczesnego określenia „singielki” w miejsce „starej panny”.

Znasz pewnie ten stary dowcip o mężczyźnie, który latami modlił się do Boga, aby wygrać na loterii. Aż Bóg w końcu przemówił każąc mu łaskawie… kupić los.

Weź to do siebie. Jeśli chcesz zostawić życie w pojedynkę, pomóż szczęściu. Od naszych babć (i trochę jeszcze mam) oczekiwano, że biernie będą czekać na męskie zainteresowanie. Mogły też wzbudzać je podstępnie, potajemnie, pozostając w roli ofiary, która czeka na łowcę. Na szczęście nas to już nie dotyczy. Walcz o swoje, powodzenia!

czytaj dalej..
Advertisement

darmowe ogłoszenia motoryzacyjne

 

Kliknij aby skomentować

Popularne